Opolskie zoo szykuje się do odtworzenia stada kangurów po ubiegłorocznej tragedii. W wyniku choroby zmarło 11 zwierząt. Zostało tylko 5 młodych samiczek i jeden samiec, który wkrótce wyjedzie do Pragi, a na jego miejsce przyjedzie inny.
- Musimy wymienić kangury, ponieważ nasz samiec jest spokrewniony ze stadem, które nam zostało. Takie wymiany są naturalne w ogrodach zoologicznych. Wymieniamy się zwierzętami, ale nimi nie handlujemy. I dobrze się złożyło, że możemy wymienić się samcami z zoo w Pradze - tłumaczy Maciej Kempa z opolskiego zoo.
Jak też zapewnia dyrekcja ogrodu zoologicznego, wszystkie kangury po ubiegłorocznej chorobie mają się dobrze i są zdrowe.
- Kangury są w doskonałej kondycji. Najmłodsze z nich - Zosia i Marysia - bardzo ładnie urosły od tamtego czasu. Wśród zwierząt wszystko dobrze się układa - dodaje Maciej Kempa z opolskiego zoo.
Młody kangur ma dołączyć do stada wiosną. Nowe koleżanki już na niego czekają. A później, jak to w życiu - randki i małe kangury.
Odtwarzanie stada może potrwać kilka lat.