Popularne drzewo w kształcie spirali niedługo zniknie znad Jeziora Turawskiego. Nie zniszczą go ludzie. Tylko bóbr, który je tak uformował w celach konsumpcji na pewno wróci po swe dzieło sztuki.
- Bóbr-artysta zrobił coś takiego w kształcie spirali. Prawdopodobnie jednego wieczoru podszedł z jednej i drugiej strony i tak zgryzał poruszając się do góry, że wyszła mu spirala. Jest to nietypowe, bo najczęściej jak mamy w głowie wycięte drzewo przez bobra, to widzimy tzw. "ołówek". Bóbr nie odpuści, jeżeli upatrzył sobie jakieś drzewo, to zrobi wszystko by je zjeść i do końca "wyciąć". To jest kwestia kilku dni - mówi Jacek Boczar z Nadleśnictwa Opole.
To nie pierwszy raz, kiedy bóbr zostawia po sobie takie nietypowe "dzieła sztuki".
- Takie drzewa się zdarzają. Miałem okazję zobaczyć trochę inne formy takich drzew, jak chociażby "kul" wyciętych w drewnie - dodaje Jacek Boczar z Nadleśnictwa Opole.
Ale bobry to nie tylko artyści. W zeszłym roku wyrządziły ponad 130 szkód w całym województwie opolskim, głównie na prywatnych działkach i polach.Ślady ich ostrych zębów widać również przy kanale Młynówka czy na kąpielisku Malina.