Eksperci analizują opłacalność budowy zbiornika MORA na Opolszczyźnie

2026-02-12 11:19

Od wielu lat mieszkańcy wsi Morów (powiat nyski) apelują do rządu o budowę zbiornika przeciwpowodziowego. Miejscowość prawie co dwa lata walczy z podtopieniami.

Morów - powódź 2024

i

Autor: Morów/Facebook/ Materiały prasowe Morów - powódź 2024

Eksperci wciąż analizują czy opłaca się wybudować zbiornik przeciwpowodziowy MORA. Choć Wody Polskie już zapowiedziały, że wybudują go do końca 2030 roku. Wciąż jednak czekają na zielone światło. 

- Ostateczne decyzje w tej sprawie zostaną podjęte na szczeblu rządowym. Mówimy tutaj o szczegółowych rozwiązaniach, jak parametry techniczne i dokładna lokalizacja zbiornika zostaną rozpatrzone na etapie opracowywania studium wykonalności - tłumaczy Patryk Bałajewicz, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. 

Dodajmy, że zbiornik MORA ma zabezpieczać głównie miejscowość Morów. Jej mieszkańcy od lat apelują o budowę.

- Sołectwo Morów walczy z powodziami co kilka lat. Trudno jest wyobrazić sobie dalsze życie z workami z piaskiem nad rzeką. Co dwa lata idziemy wszyscy nad rzekę i zabezpieczamy posesję. Dodam, że już kiedyś były plany budowy zbiornika. Dysponujemy takimi mapami sprzed II Wojny Światowej. Owszem, rzeka została po powodzi wyregulowana. Prace nad jej udrożnieniem cały czas trwają, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni i dziękujemy. Ale to nie rozwiąże całkowicie naszego problemu. Potrzebujemy zbiornika. To jednak jest górski potok i po każdym większym i długotrwałym deszczu boje się, że problem się nie skończy - tłumaczy Artur Pieczarka, sołtys Morowa. 

A tylko podczas powodzi w 2024 roku połowa mieszkańców straciła dorobek życia. Zbiornik miałby ich uchronić przed kolejnymi stratami.

Opole Radio ESKA Google News