Mimo życia w cieniu wojny psy są ufne i szukają bliskości.
„Warto adoptować, one są naprawdę bardzo wdzięczne, wesołe, proludzkie, gną do człowieka, jakby w ogóle nie przyjechały z terenów wojny, co nas bardzo cieszy, ponieważ na samym początku wojny były też u nas pieski, które przyjeżdżając, były bardzo wycofane, trzeba było dużo pracy nad nimi poświęcić”. – mówi Aneta Dominik z opolskiego schroniska
Do Opola kilka dni temu trafiło 10 młodych psów, wśród nich są też szczeniaki.
„One są już zaczipowane, będą szczepione po około 14 dniach i wtedy będzie już można chodzić z nimi na spacery. Na razie można przyjść, zobaczyć – mają duży wybieg”. – dodaje Aneta Dominik z opolskiego schroniska
Jeśli uda się znaleźć dla nich domy to schronisko przyjmie kolejne zwierzęta z Ukrainy. Przypomnijmy, schronisko na ul. Torowej można odwiedzać codziennie oprócz poniedziałków od 11:00 do 16.30.