Spis treści
Co wydarzyło się w szkolnej sali?
Śledczy ustalili, że do incydentu doszło w połowie stycznia w jednej ze szkół średnich. 68-letni Janusz H., wykorzystując swoją pozycję oraz relację zależności, miał dopuścić się wobec nastolatki czynu o charakterze seksualnym. Dramatyczne sceny miały rozegrać się w trakcie indywidualnych zajęć lekcyjnych. Informację o postawieniu zarzutów potwierdził Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
– Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień – przekazał prokurator Bar cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Zawieszony w pracy i pod nadzorem policji
Reakcja organów ścigania i władz oświatowych była natychmiastowa. Pedagog został odsunięty od pracy z młodzieżą, a prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Mężczyzna otrzymał również zakaz zbliżania się do poszkodowanej oraz kontaktowania się z nią. Prokuratura zaznacza, że ze względu na młody wiek uczennicy, sprawa traktowana jest priorytetowo.
To nie pierwszy taki skandal w regionie
Lokalne media przypominają, że to nie jedyny taki przypadek na Opolszczyźnie w ostatnim czasie. Już wcześniej pojawiały się doniesienia o niewłaściwych zachowaniach osób pracujących z młodzieżą, w tym nauczycieli i trenerów. Choć obecne śledztwo dotyczy odrębnego zdarzenia, eksperci wskazują na konieczność systemowych zmian w celu ochrony uczniów przed nadużyciami.
Co dalej?
Nyska prokuratura kontynuuje czynności procesowe, planując przesłuchania kolejnych świadków oraz szczegółową analizę zebranych dowodów. Jeżeli sąd uzna winę 68-latka, musi on liczyć się z karą pozbawienia wolności w wymiarze od trzech miesięcy do pięciu lat.