Nocny zakaz sprzedaży alkoholu działa? Mniej interwencji i agresji wobec ratowników w Opolu

2026-03-23 15:45

Ratownicy medyczni w Opolu zauważają pierwsze efekty ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu. Spadła liczba wyjazdów do nietrzeźwych pacjentów, a agresywne incydenty wobec załóg karetek zdarzają się rzadziej niż wcześniej – choć problem wciąż nie zniknął całkowicie.

Zakaz sprzedaży alkoholu
Autor: Sergey Ryzhov/ Shutterstock Ręka klienta sięgająca po butelkę alkoholu na tle regału sklepowego, z nałożonym znakiem zakazu sprzedaży alkoholu. Symbolizuje społeczne poparcie dla restrykcji. Więcej na Super Biznes.

Mniej wyjazdów do upojonych alkoholem — ratownicy już dostrzegają efekt nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu w Opolu. Mniej jest też agresywnych ataków na załogi karetek.

„Jeżeli jest mniej pacjentów upojonych alkoholem, to jest mniej interwencji naszych zespołów, czyli z automatu mniej zagrożeń. Stan po spożyciu alkoholu nie może być w żadnym wypadku argumentem tłumaczącym to zachowanie. Mówimy tu o agresji słownej, ale również fizycznej. – mówi Jarosław Kostyła, dyrektor Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego

Do awantur z pijanymi pacjentami dochodziło wcześniej przynajmniej raz w tygodniu.

„Karetka, która jedzie do takiego pacjenta, tak naprawdę nie powinna jechać, ale jest blokowana i w danym momencie oczywiście inny pacjent, który wymaga pomocy zespołu ratownictwa, może zbyt długo oczekiwać na taką karetkę. Pamiętajmy, że liczba zespołów ratownictwa jest ograniczona.” – dodaje Jarosław Kostyła, dyrektor Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego

Ratownicy muszą odwozić pijanych na SOR lub na tak zwany dołek. Ratusz nie planuje przywrócenia Izby wytrzeźwień.

Opole Radio ESKA Google News
Quiz z wiedzy ogólnej. Test na ocenę!
Pytanie 1 z 40
Jakie jest najmniejsze województwo w Polsce?