Zimno w Nysie. Ponad 30 tysięcy osób nie ma ciepłej wody i ciepła z powodu poważnej awarii w ciepłowni centralnej.
- Rozszczelniło nam się uszczelnienie w głównym zaworze w centralnej kotłowni. Awaria spowodowała zatrzymanie ruchu kotłów. Musieliśmy unieruchomić ogrzewanie na terenie miasta. Czekamy na schłodzenie się kotłów - mówi Artur Pawlak, prezes Nyskiej Energetyki Cieplnej.
Ciepło wróci dopiero po 15tej.
- Z chwilą usunięcia awarii uruchomimy wszystkie nasze jednostki - łącznie z jednostkami gazowymi. Ruszą kotły gazowe i węglowe, po to by ciepło jak najszybciej wróciło - zapewnia Artur Pawlak, prezes Nyskiej Energetyki Cieplnej.
W nyskich szkołach nauczyciele i dyrekcja chodzą i sprawdzają kaloryfery. Lekcje na razie odbywają się normalnie.
W szkole podstawowej nr 1 jest ponad 600 dzieci. Jej dyrektorka Bożena Węglarz zapewniła nas, że nie odczuwają jeszcze zimna.
- W naszej szkole jeszcze jest ciepło. Jesteśmy gotowi na każdą możliwość. W razie potrzeby przygotujemy dzieciom ciepłą herbatę i wydamy ciepłe obiady. Trzymamy rękę na pulsie i w razie konieczności będziemy reagować - mówi Bożena Węglarz, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 w Nysie.
W razie potrzeby uczniowie będą mogli siedzieć w kurtkach na lekcjach. Dyrekcja nie wyklucza skrócenia zajęć.