Spis treści
Pijany "kaznodzieja" wygłosił kazanie. Żalił się ze swoich problemów
Do niecodziennej sytuacji doszło 18 lutego 2026 roku podczas popołudniowego nabożeństwa. Gdy w jednym z kościołów w miejscowości Zawadzkie trwały uroczystości Środy Popielcowej, spokój modlitwy został gwałtownie przerwany.
Po godzinie 16:00 na ambonie pojawił się 40-letni mężczyzna, który postanowił wygłosić własne przemówienie. Jego wypowiedzi były chaotyczne i dotyczyły zarówno problemów osobistych, jak i spraw społecznych czy kościelnych. Co ciekawe, duchowny prowadzący mszę pozwolił mężczyźnie dokończyć to nietypowe wystąpienie.
40-letni mężczyzna żalił się ze swoich problemów, utrapień i życiowych porażek. W trakcie przemówienia parafianin nie obraził uczuć religijnych zgromadzonych tam wiernych.
Policyjna interwencja i mandat
Jak potwierdziła mł. asp. Dorota Janać, zgłoszenie, które wpłynęło do komendy, dotyczyło zakłócenia porządku. Jak udało nam się ustalić to nieobyczajne zdarzenie miało miejsce w Kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Mundurowi ustalili, że "kaznodzieja" znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu. Mimo zamieszania, funkcjonariusze orzekli, że nie doszło do obrazy uczuć religijnych. Finałem sprawy był mandat karny nałożony na 40-latka następnego dnia. Podstawą ukarania był paragraf 51 Kodeksu wykroczeń.
Wydarzenia ze Środy Popielcowej szerokim echem odbiły się wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy są podzieleni w ocenach zachowania 40-latka. Część osób wskazuje na rażący brak szacunku dla miejsca świętego, inni dopatrują się w tym incydencie aktu desperacji człowieka borykającego się z życiowymi trudnościami.
Tegoroczne rozpoczęcie Wielkiego Postu w Zawadzkiem z pewnością na długo zapadnie w pamięć parafianom.