Nie zatrzymała się przed torami, wjechała prosto w pociąg
Do opisywanego zdarzenia doszło we wtorek ok. godz. 17:00. Zgodnie z ustaleniami policjantów, 42-letnia mieszkanka gminy Izbicko wjechała osobową Skodą na przejazd kolejowy bez zatrzymania przed znakiem "STOP". W aucie wiozła dzieci w wieku 3 i 12 lat.
- W miejscu przejazdu występowała awaria rogatek, a kierujący byli zobowiązani do zatrzymania się przed wjazdem na tory. Pociąg poruszał się z prędkością około 20 km/h. Maszynista, wiedząc o utrudnieniach i awarii na przejeździe, zachował szczególną ostrożność, co miało ogromny wpływ na to, że zdarzenie nie zakończyło się tragedią - przekazali przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich.
Nikt na szczęście poważnie nie ucierpiał
Na miejscu szybko pojawiły się służby, uczestnikami zdarzenia zajęli się ratownicy medyczni. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń. - Pociągiem podróżowało łącznie ok. 360 pasażerów. Nikomu z podróżnych również nic się nie stało. W wyniku zdarzenia nie doszło do uszkodzenia infrastruktury kolejowej. Sam pociąg został uszkodzony w niewielkim zakresie - doszło do zarysowania powłoki lakierniczej oraz uszkodzenia stopni wejściowych do wagonu. Uszkodzenia te nie wpływały jednak na bezpieczeństwo dalszej jazdy - zaznaczyli policjanci, dodając, że ok. godz. 18:30 pociąg mógł odjechać z miejsca zdarzenia.
Siedząca za kierownicą Skody kobieta była trzeźwa. Mundurowi przekazali, że sporządzono wobec niej wniosek do sądu w związku z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń, dotyczącego spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Poza tym zatrzymano jej elektronicznie prawo jazdy.
Udostępnione przez mundurowych nagranie ze zdarzenia możecie zobaczyć poniżej: