Pościg w Nysie. Pijany kierowca Opla uciekał przed policją
Wszystko zaczęło się w czwartek 12 marca 2026 roku około godziny 16:50 na ulicy Mickiewicza w Nysie. To właśnie tam patrolujący okolicę dzielnicowi rozpoznali za kierownicą Opla mężczyznę, o którym wiedzieli, że nie powinien prowadzić samochodu. Gdy policjanci dali mu sygnał do zatrzymania pojazdu, 33-latek zignorował polecenia i z dużą prędkością zaczął uciekać ulicami miasta. Po krótkim pościgu samochodowym porzucił auto i kontynuował ucieczkę pieszo, jednak został szybko zatrzymany przez funkcjonariuszy na ulicy Powstańców Śląskich.
Zatrzymanie 33-latka z Nysy. Miał 1,5 promila i sądowy zakaz
Już w momencie zatrzymania zachowanie 33-latka wzbudziło podejrzenia policjantów co do jego trzeźwości. Od mężczyzny wyraźnie czuć było woń alkoholu, co skłoniło funkcjonariuszy do przeprowadzenia badania alkomatem. Urządzenie pomiarowe potwierdziło przypuszczenia, wskazując w jego organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Jakby tego było mało, w policyjnych systemach szybko potwierdzono, że mieszkaniec Nysy kierował samochodem pomimo aktywnego, sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Polecany artykuł:
Błyskawiczny wyrok sądu. Kara więzienia i 35 tysięcy złotych grzywny
Sprawa nieodpowiedzialnego kierowcy trafiła do sądu w trybie przyspieszonym, co pozwoliło na bardzo szybkie osądzenie jego czynów. Sąd Rejonowy w Nysie nie miał wątpliwości co do winy 33-latka i wymierzył mu surową karę. Mężczyzna został skazany na bezwzględną karę 2 lat pozbawienia wolności oraz otrzymał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 8 lat. Dodatkowo musi zapłacić łącznie 35 tysięcy złotych w ramach świadczeń pieniężnych na rzecz Skarbu Państwa oraz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.
Źródło: Policja.pl