Zbrodnia w Kadłubie. Znajomi o 17-latku: "Nie zabiłby nawet pająka"

2026-02-27 15:57

Opinia publiczna w Polsce jest wstrząśnięta tragedią w miejscowości Kadłub, gdzie 17-latek brutalnie zamordował swoją 87-letnią babcię i 38-letniego ojczyma, a nagranie z tego zdarzenia opublikował w sieci. Z relacji otoczenia wyłania się obraz spokojnego i grzecznego chłopaka. Jak to możliwe, że dopuścił się tak potwornego czynu?

17-letni Łukasz G., mieszkaniec niewielkiego Kadłuba na Opolszczyźnie, w okrutny sposób odebrał życie swojej 92-letniej babci oraz 38-letniemu ojczymowi. Nastolatek nie tylko dokonał zbrodni, ale także nagrał jej przebieg i udostępnił drastyczne wideo w internecie, co natychmiast zaalarmowało odpowiednie służby. Społeczność lokalna zadaje sobie pytanie, dlaczego chłopak, który uchodził za wzór spokoju i opanowania, sięgnął po siekierę.

Opinie kolegów z pracy o Łukaszu G.

Nastolatek uczęszczał do szkoły branżowej w Strzelcach Opolskich, a po lekcjach zdobywał doświadczenie zawodowe jako murarz. To stamtąd znał mężczyznę, o którym opowiedział w swoim filmie po zbrodni, że go popychał i wyzywał. Dziennikarzom Super Expressu udało się dotrzeć do osób pracujących w tej samej firmie, które stanowczo zaprzeczają tym doniesieniom. Z ich relacji wynika, że podczas praktyk Łukasz był postrzegany jako osoba bezkonfliktowa i grzeczna, a nikt mu nie dokuczał.

- Gdybyśmy kazali mu zabić pająka na ścianie, on by tego nie zrobił

- przekazała w rozmowie z „Super Expressem” osoba, która blisko współpracowała z zatrzymanym nastolatkiem.

Podobne zdanie wyrażają mieszkanki Kadłuba, które obserwowały dorastanie chłopaka. Kobiety opisują go jako osobę cichą, spokojną i niepozorną. Ich zdaniem nic nie zapowiadało tragedii, a fakt, że w tej rodzinie doszło do tak makabrycznych wydarzeń, jest dla nich zupełnie nie do pomyślenia.

Lokalna społeczność jest w szoku nie tylko z powodu samej zbrodni, ale również ze względu na tożsamość podejrzanego. Z relacji osób znających go od dziecka wyłania się spójny obraz człowieka bardzo skrytego i wycofanego. Również syn zamordowanej kobiety w rozmowie z TVP3 Opole określił 17-latka mianem samotnika, który stronił od kontaktów z ludźmi.

- To cichy, skryty chłopak, głównie przebywał w swoim pokoju przed komputerem - powiedział reporterce.

Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia potwierdzają, że rodzina nie wzbudzała wcześniej żadnych podejrzeń i uchodziła za normalną. Podczas konferencji prasowej poinformowano: „Ze wstępnych informacji jakie uzyskaliśmy podczas rozmowy z sąsiadami nie było żadnych niepokojących sygnałów pochodzących z tej rodziny”.

Wpis znajomej w mediach społecznościowych

W mediach społecznościowych pojawił się wpis osoby, która widywała Łukasza G. okazjonalnie. Jej obserwacje rzucają nowe światło na to, jak bardzo nieśmiały i zagubiony mógł być ten chłopak.

"(...)Był uprzejmy, cichy, może nawet zlękniony. Po chłopaku jego postury można by się było spodziewać pewności siebie, wynikającej chociażby z gabarytów. Jest większy niż większość jego rówieśników. Przychodził sam w tłumie innej młodzieży w grupach. Często mi się zdarza wciągać tę młodzież w rozmowy, dowcipkowanie, czasami poważniejsze rozmowy o sytuacjach, dziewczyny się trochę zwierzają, chłopaki opowiadają czym się pasjonują. Z nim też zagajałam. Był zdumiony, jestem niemal pewna, że widziałam błysk wdzięczności. Był nieśmiały. Ale uśmiech sięgał jego oczu. Nie wiem co mu się stało, ale na tym filmie nie ma już chłopca, którego wszyscy znali."

Zatrzymanie sprawcy i odkrycie ciał

Dramatyczne wydarzenia miały swój początek nad ranem 26 lutego. Wówczas funkcjonariusze z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości natrafili w sieci na drastyczne materiały wideo. Policja błyskawicznie ustaliła tożsamość autora nagrań oraz lokalizację domu w Kadłubie. Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze ze Strzelec Opolskich ujawnili zwłoki 87-letniej kobiety i 38-letniego mężczyzny.

Natychmiast zarządzono szeroko zakrojoną obławę na podejrzanego. W akcję zaangażowano policjantów z wielu jednostek, w tym grupę „łowców głów”, a także wykorzystano psy tropiące i drony. Intensywne poszukiwania zakończyły się około godziny 13:00, kiedy to 17-latek został zatrzymany w zaroślach na terenie powiatu krapkowickiego. Niedaleko miejsca ukrycia śledczy znaleźli narzędzia mogące służyć do popełnienia przestępstwa, w tym siekierę. Trwa śledztwo wyjaśniające okoliczności tej tragedii.