Niebiesko czerwoni intensywnie trenują w Chorwacji. Na prawie dwutygodniowy obóz przygotowawczy wyjechało 24 zawodników; rozegrają tam trzy sparingi. Pierwszy już dzisiaj z drużyną z Bośni i Hercegowiny. Niebiesko- czerwoni rozegrają tam jeszcze co najmniej dwa sparingi.
„Jesteśmy przekonani, że poziom i przede wszystkim rywalizacja tam będzie taka stała, na bardzo wysokim, ale też trudnym dla nas poziomie, bo to są zespoły z najwyższej ligi z Chorwacji, z Bośni i Hercegowiny, ale też z Bundesligi austriackiej i takich sparingpartnerów na pewno nie mielibyśmy tu na miejscu w tym okresie”. – mówił Jarosław Skrobacz, trener Odry
Po powrocie do kraju niebiesko-czerwoni rozegrają jeszcze dwa mecze kontrolne: z Hutnikiem Kraków oraz Ruchem Chorzów. Zespół chce w tym czasie nie tylko „złapać” rytm meczowy, ale też skupić się na integracji drużyny i wprowadzeniu nowych rozwiązań.
„Jesteśmy otwarci na każdą nowinkę, która podnosi jakość. Aspekt głowy w sporcie jest bardzo ważny. Do tej pory bardziej nam się sprawdzały modele pracy indywidualnej. To zawodnicy, którzy potrzebowali tego, próbowali sami pracować z psychologiem. Na pewno jest przestrzeń w klubie, żeby te obszary rozwijać”. – mówił Tomasz Lisiński, prezes Odry Opole
W składzie Odry szykują się też zmiany. Na razie wiadomo, że do zespołu dołączy Olivier Sukiennicki z Wisły Kraków. Na Itaka Arenie zobaczymy go dopiero 6 lutego podczas meczu z Pogonią Siedlce, która rundę jesienną zakończyła na 12. miejscu w tabeli. Odra jest oczko niżej. Obie drużyny mają na koncie po 22 punty.