Przyrodnicy apelują, by nie płoszyć zwierząt.
„Nie rzuci się na nas z czystej chęci nas złapania, ale jak każde dzikie zwierzę będzie się broniło bardzo skutecznie, ponieważ zarówno zęby bobra, jak i pazury są bardzo ostre. Nie doprowadzajmy po prostu do takiej sytuacji, w której to zwierzę zostanie przyparte do ściany i nie będzie miało innego wyjścia, jak nas zaatakować”. – mówił Andrzej Meryk z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Tylko w zeszłym roku wyrządziły ponad 130 szkód, głównie na prywatnych działkach i polach.
„To są szkody polegające na zniszczeniu ich upraw czy ich wygryzieniu, szczególnie w okresie zimowym, gdy dostępność pokarmu zielonego jest znikoma, a on na drzewa wspinać się nie potrafi, więc ścina drzewo, żeby dostać się do tych najmniejszych gałązek, które są dla niego najbardziej wartościowe”. – dodaje Andrzej Meryk z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Choć spotkanie z bobrem nie jest takie proste, przyrodnicy proszą, by w przypadku jego zauważenia powiadomić odpowiednie służby.