Zaprojektowany instrument jest krótszy od tradycyjnego o około 20 centymetrów. Ma modułową konstrukcję, co oznacza, że można w nim szybko wymieniać przetworniki i dopasowywać brzmienie do wybranego gatunku muzyki.
„Nie ma większej różnicy od klasycznego instrumentu tak naprawdę. Też mi o to chodziło, że fakt – drewno ma wpływ, ale nie jest on tak znaczący w porównaniu do elektroniki”. – mówił Mikołaj Gulej, już inżynier Mechaniki i Budowy Maszyn
Za muzyką stoją konkretne obliczenia.
„Było to obliczenie miejsca krytycznego, jakim było połączenie między korpusem a gryfem. Tam dochodzi do największych momentów zginających w całym instrumencie, żeby można było dobrać odpowiedni materiał.” – dodaje Mikołaj Gulej
Gitara powstała w technologii druku 3D, co pozwoliło na szybkie prototypowanie i ograniczenie kosztów. Sam twórca podkreśla jednak, że nie jest to instrument „na wieki” – materiał ma swoje ograniczenia.
„Na dłuższy okres czasu instrument nie wytrzyma aż tyle. To bardziej prototyp geometryczny, który ma sprawdzić, czy dana koncepcja działa. Druk 3D, przez to, że jest budowany warstwa po warstwie, jest bardziej podatny na pęknięcia między warstwami”. – mówił Mikołaj Gulej
Nowy inżynier nie zamierza odkładać projektu na półkę. W planach ma kolejne prototypy i dalsze udoskonalanie konstrukcji.