Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, 15 lutego, w miejscowości Ligota Górna. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o godzinie 11:26 w związku z zauważeniem ludzkiego ciała w wodach Zalewu Kluczborskiego. Jak wynika z ustaleń, na zwłoki 49-latki natrafił jej partner podczas samodzielnych poszukiwań.
Reakcja służb była natychmiastowa. Na miejsce przybyli policjanci oraz strażacy, którzy podjęli ciało z wody na brzeg. Teren został zabezpieczony do czasu zakończenia niezbędnych czynności procesowych. Wszystkie działania na miejscu zdarzenia prowadzono pod ścisłym nadzorem prokuratora.
Tajemnicze okoliczności zgonu
Oficjalne potwierdzenie zdarzenia przekazała st. asp. Krystyna Chmielewska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku. Mundurowi zwracają uwagę na istotny fakt w tej sprawie. Ustalono, że zmarła kobieta nie została wcześniej oficjalnie zgłoszona jako osoba zaginiona.
Według informacji podawanych przez "Fakt", prokuratura nie otrzymała jeszcze pisemnej opinii z sekcji zwłok. Wstępne oględziny zewnętrzne nie wykazały jednak widocznych obrażeń mechanicznych. Śledczy gromadzą materiał dowodowy, w tym zabezpieczono nagrania z kamer monitoringu znajdujących się w pobliżu akwenu.
Chociaż prokurator Bar wskazuje, że udział osób trzecich w śmierci kobiety wydaje się mało prawdopodobny, śledczy zachowują ostrożność. Na obecnym etapie postępowania nie wyklucza się definitywnie żadnej wersji wydarzeń. Trwające dochodzenie ma precyzyjnie wyjaśnić przyczynę tej tragedii.