- W sobotę, 12 września, bliscy pożegnali 49-letnią Dianę R. z Kędzierzyna-Koźla.
- Z ustaleń prokuratury wynika, że narzędziami zbrodni były nóż oraz młotek.
- O morderstwo ze szczególnym okrucieństwem oskarżono 19-letniego Jakuba L.
O godzinie 10 rano w kłodnickim kościele Matki Boskiej Bolesnej odprawiono mszę żałobną. Z kolei na cmentarzu w Kuźniczce punktualnie o 11 rozpoczęła się ceremonia pochówku zamordowanej 49-latki.
19-latek z zarzutem zabójstwa Diany R.
Do tragedii doszło 28 sierpnia. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Opolu, sprawca brutalnie zaatakował kobietę. Śledczy podejrzewają, że napastnik zadał 49-latce minimum pięć uderzeń młotkiem w głowę, po czym zranił ją nożem w brzuch. Ze względu na drastyczne okoliczności zbrodnia została sklasyfikowana jako morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Przełom w śledztwie nastąpił 1 września, gdy funkcjonariusze zatrzymali Jakuba L. Mundurowi patrolujący okolicę miejsca zbrodni zwrócili uwagę na 19-latka. Mężczyzna nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć swojej obecności w tej części miasta. Dodatkowo jego wygląd odpowiadał rysopisowi osoby widocznej na nagraniach z monitoringu z 28 sierpnia, zarejestrowanych około 17.30.
W trakcie przeszukania jego plecaka policjanci zabezpieczyli nóż survivalowy i młotek ciesielski. Według śledczych znajdujące się na narzędziach zabrudzenia mogły być śladami krwi. W efekcie podjęto decyzję o zatrzymaniu młodego mężczyzny.
Jakub L. odpowie za dwa przestępstwa
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że Jakub L. przyznał się do morderstwa już podczas transportu radiowozem. Mężczyzna miał także wyznać, że na początku lipca zaatakował młotkiem nieznajomego mężczyznę w Opolu.
Śledczy postawili 19-latkowi dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy morderstwa Diany R. ze szczególnym okrucieństwem oraz w zamiarze bezpośrednim. Drugi to usiłowanie zabójstwa Jana K., którego sprawca miał uderzyć młotkiem w głowę. Poszkodowany mężczyzna znajduje się w szpitalu, a jego stan określany jest jako ciężki.
Czytaj też: Zamordował Dianę i próbował zabić Jana. 19-latek mówi, że "słyszał głosy"
Mężczyzna przyznał się do winy i opisał przebieg wydarzeń. Mimo to prokuraturze nie udało się ustalić jasnego motywu działania sprawcy. Według śledczych zachowanie 19-latka może mieć podłoże zdrowotne.
W związku z tym biegli psychiatrzy zbadają Jakuba L., aby ocenić jego poczytalność w momencie popełniania przestępstw. Za te czyny grozi mu wyrok od 15 do 30 lat pozbawienia wolności lub kara dożywotniego więzienia.