„Jesteśmy na takim bardzo początkowym etapie, jeżeli chodzi o odbudowę. Fizycznie wielu rzeczy nie widać, ale dokumentacyjnie zostały rzeczy podopinane. Takim priorytetem dla nas to jest infrastruktura drogowa, czyli ta mostowa, która została zniszczona. Na pewno to utrudnia życie mieszkańców”. – mówi Grzegorz Zawiślak, burmistrz Prudnika
Na razie gmina otrzymała pieniądze na odbudowę mostu na Złotym Potoku w Łące Prudnickiej i Moszczance. Problemem wciąż są też braki mieszkaniowe. Dlatego miasto ma w planie budowę wielorodzinnego bloku dla powodzian.
„Mieliśmy bardzo mocno zalaną infrastrukturę, tę mieszkaniową. Część rodzin została przeniesiona do innych budynków, część budynków chcą wykupić Wody Polskie, więc one już nie będą się nadawały do zamieszkania. W tej kwestii jest jeszcze dużo do zrobienia.” – dodaje Grzegorz Zawiślak, burmistrz Prudnika
Prudnik czeka też na odbudowę zniszczonej przez wodę hali sportowej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie gotowa pod koniec przyszłego roku.
