Zbrodnia w Sadach. Sąsiedzi w szoku, prokuratura mówi o „szczególnym okrucieństwie”

2026-03-02 13:56

24-latka zdążyła jeszcze wezwać pomoc, gdy domowa kłótnia przerodziła się w koszmar. Niestety, na ratunek było już za późno. Sprawa podwójnego zabójstwa w Sadach wstrząsnęła całą okolicą, a na jaw wychodzą nowe informacje dotyczące sprawcy.

Horror w Sadach koło Niemodlina. Kasia dzwoniła po pomoc przed śmiercią

i

Autor: Wygenerowane przez AI

Dramatyczne sceny rozegrały się w środowy wieczór, 25 lutego, w miejscowości Sady w gminie Niemodlin. Funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie o gwałtownej awanturze domowej, jednak po dotarciu na miejsce zastali zamknięte drzwi. Dopiero spojrzenie przez okno ujawniło skalę tragedii - na podłodze leżały dwa ciała. Mundurowi natychmiast wyważyli wejście, by dostać się do środka. Ofiarami okazali się 24-letnia Katarzyna oraz jej 29-letni partner, którzy zginęli od licznych ran kłutych i ciętych.

Sąsiedzi o ofiarach zbrodni w Sadach

Brutalna zbrodnia wstrząsnęła lokalną społecznością, która wciąż nie może pogodzić się z tymi wydarzeniami. Dziennikarze serwisu opolska360.pl dotarli do sąsiadów ofiar, którzy są zszokowani rozwojem wypadków.

„Złego słowa nie mogę powiedzieć o tej rodzinie. Sama sprzeczek nie słyszałam, bo mieszkam kilkaset metrów dalej, ale znajomi mówili, że zamordowana Kasia czasem skarżyła się na starszego brata. I to ona zadzwoniła po pomoc, kiedy ostatnia awantura w domu przybierała na sile. Na pewno się bała. Tylko jak już przyjechał patrol, było za późno. Chyba nawet nie było powodu wzywać medyków” - mówi kobieta opolskiemu portalowi.

Inny mieszkaniec wsi, pan Mateusz, potwierdził, że z tego domu dochodziły odgłosy kłótni. Nikt jednak nie przypuszczał, że sąsiedzki konflikt zakończy się tak krwawym finałem.

„To byli młodzi ludzie, uśmiechnięci. Mieli przed sobą całe życie. Strasznie współczuję rodzinie” - mówi portalowi opolska360.pl pan Mateusz.

Patryk K. zaatakował policjanta podczas zatrzymania

Podejrzany nie oddalił się z miejsca zdarzenia – funkcjonariusze odkryli jego kryjówkę na strychu tego samego budynku. Sprawcą okazał się 29-letni Patryk K., rodzony brat zamordowanej kobiety. Podczas interwencji mężczyzna był wyjątkowo agresywny i uzbrojony w nóż. W trakcie obezwładniania rzucił się na jednego z policjantów, który na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń. Do tragedii doszło w rodzinnym domu, gdzie na co dzień przebywał także ojciec rodzeństwa, pracujący jako kierowca zawodowy, podczas gdy matka mieszka w Niemczech.

Zarzuty dla Patryka K. po morderstwie pod Niemodlinem

W piątek, 27 lutego, śledczy przesłuchali zatrzymanego 29-latka. Mężczyzna kategorycznie zaprzeczył swojemu udziałowi w śmierci siostry i jej partnera, jednak zgromadzony materiał dowodowy przeczy jego wersji. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, prokurator Stanisław Bar, poinformował o postawieniu zarzutów działania ze szczególnym okrucieństwem.

„Zatrzymany w związku z podejrzeniem dokonania podwójnej zbrodni zabójstwa w Sadach pod Niemodlinem usłyszał dziś w Prokuraturze Rejonowej w Opolu zarzuty. Wedle poczynionych dotychczas ustaleń Patryk K. (29 lat) pozbawił życia swą siostrę oraz jej partnera zadając ofiarom liczne ciosy nożem w klatkę piersiową i rejon brzucha. W postanowieniu o przedstawieniu zarzutów przyjęto, że podejrzany działał ze szczególnym okrucieństwem. Zarzutami objęto również naruszenie nietykalności funkcjonariusza Policji, który dokonywał zatrzymania Patryka K.” - przekazał rzecznik prokuratury.

Prokuratura uznała złożone przez podejrzanego wyjaśnienia za całkowicie niewiarygodne.

„Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. W złożonych wyjaśnieniach zaprzeczył aby miał cokolwiek wspólnego ze śmiercią ofiar oraz przedstawił okoliczności w jakich doszło do tego, że ukrył się na strychu domu. W ocenie prokuratora relacja Patryka K. nie zasługuje na wiarę i jako taka stanowi wyraz przyjętej linii obrony” - przekazał prok. Stanisław Bar.

Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zadecydował o umieszczeniu Patryka K. w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Za dokonanie zbrodni ze szczególnym okrucieństwem grozi mu kara od 15 lat więzienia, a w najgorszym scenariuszu nawet dożywocie.