Kierowcy wciąż mają problem z przyzwyczajeniami sprzed lat. Wielu z nich, zamiast zwracać uwagę na obowiązujące oznakowanie, przejeżdża przez mostek „na pamięć”. Przez długi czas w tym miejscu obowiązywał ruch dwukierunkowy i właśnie do takiej organizacji ruchu część kierujących nadal się stosuje.
„Przez jakiś czas będą tak jeździć, dopóki ktoś nie obtrąbi takich osób, dopóki ktoś nie pomruga światłami, dopóki ktoś nie wykona jakiegoś gestu – czasami obraźliwego – wobec takich kierowców. Wtedy pojawia się chwila refleksji, że coś zrobiłem nie tak i taki kierowca przestaje jeździć w sposób niedozwolony”. – mówił Edward Kinder, dyrektor opolskiego WORD-u
Najbardziej narażeni są tam rowerzyści, którzy mają na żółtym mostku kontrapas. A przypomnijmy, za wjazd pod prąd grozi mandat od 20 do nawet 5 tysięcy złotych i 8 punktów karnych.
